Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Czekając na ptasią grypę, czyli pandemia

Czekając na ptasią grypę, czyli pandemia
Reżyseria: Marcin Woszczewski
Scenariusz: Marcin Woszczewski według dramatu Antoine Jaccoud „Czekając na ptasią grypę” w tłumaczeniu Jana Nowaka
Światła: Marcin Woszczewski
Muzyka: F. Mendelssohn Marsz (wersja rock - fragment)

fot. Natalia Gruszka

Występują: Marcela Dąbrowska, Paulina Iwaniszczuk, Patrycja Piłat, Oliwia Rymarczyk, Aleksandra Walczuk,  Karolina Zielińska, Marcin Nawrocki.

 

fot. Marcin Wania

Premiera: 10.12.2016 r.


Fragment wywiadu z Antoine Jaccoud (autorem dramatu) przeprowadzonego przez Luizę Nowak.

(źródło portal Teatr dla Was)

(...)
Luiza Nowak: Wczoraj obejrzeliśmy również spektakl pt. "Czekając na ptasią grypę" Teatru Oko. Przedstawienie wywołało raczej pozytywne reakcje wśród publiczności. Wspominał Pan, że nie była to pierwsza realizacja tej sztuki. Podobała się Panu ta wersja?

Antoine Jaccoud: Dla mnie najważniejszą rzeczą jest zobaczenie w aktorach przyjemności grania spektaklu. I wydaje mi się, że widziałem wczoraj tę przyjemność. Oglądałem młodych ludzi, którzy się bawili. W teatrze zawsze pokazujemy ładne światła, scenografię i prezentujemy tekst, ale potrzebna jest też przyjemność w graniu. "Czekając na ptasią grypę" napisałem jako czarną farsę, w której balansuję między groteską, a poczuciem strachu przed śmiercią. Ta historia opowiada o naszej psychicznej słabości w obliczu katastrofy. To wszystko widziałem w tym spektaklu. Podobał mi się także polski akcent. Lubię Polskę, ale martwię się teraz o nią. Cieszę się, że był wątek lokalny, mimo, że nie mogłem go dokładnie ocenić.

Luiza Nowak: Kilka osób nawet podeszło do aktorów i rozmawiało z nimi po spektaklu.

Antoine Jaccoud: Lubię jak ludzie się śmieją. Wydaje mi się, że ta sztuka trochę rozśmieszyła widzów. Jesteśmy w takim momencie historii, w którym otacza nas strach. Myśleliśmy, że będziemy żyć w spokojnym świecie, ale naprawdę tak nie jest. Dlatego ważny jest moment w teatrze, kiedy mówimy o naszych lękach i jednocześnie mamy z tego przyjemność. Wczoraj oglądaliśmy radosną i ironiczną ceremonię.

Luiza Nowak: Jak powinniśmy odbierać słodko-gorzkie zakończenie spektaklu? Pandemia się kończy, ale bohaterowie poddają się i nie dożywają jej końca. Czy to ocena ludzkiej psychiki czy może przestroga?

Antoine Jaccoud: W pierwszej wersji utworu w ostatniej scenie był lekarz w masce, za którym maszerowały dwie postacie z kijkami do nordic walking. W ostatecznej wersji część ludzkości umarła, a część przeżyła i na nowo rozpoczyna nudne życie. Napisałem ten dramat w kontekście ptasiej grypy. Podczas pracy nad tekstem spotkałem się z przedstawicielami rządu, którzy naprawdę byli nią przerażeni. Czytałem również Petera Sloterdijka, niemieckiego filozofa z nurtu indywidualizmu. Uważa on, że człowiek jest aniołem, który coś anonsuje. W dawnych czasach przepowiadał: Bóg jest wielki, zaczyna się rewolucja. Natomiast obecnie człowiek-anioł mówi tylko o sobie. Wyobraziłem sobie postacie, które mają mały bagaż intelektualny i postawiłem je w obliczu pandemii i nadchodzącej katastrofy.

Luiza Nowak: Poruszające w tym tekście jest to, że te postacie zaczynają doceniać swoje dotychczasowe nudne życie.

Antoine Jaccoud: Tak. To wspomnienie takich bezsensownych, małych, śmiesznych rzeczy, które w subiektywny sposób są czymś pięknym. Ale co tak naprawdę nam zostaje?
(...)


"CZEKAJĄC NA PTASIĄ GRYPĘ"

Kto umrze podczas pandemii? Czy podczas pandemii dalej będzie miało miejsce wydalenie nielegalnych imigrantów? Czy Bóg nas ocali? Czy będziemy wyprowadzać nasze psy na spacer? Czy upamiętnimy pandemię, gdy się skończy? Czy będziemy wybierać Miss Pandemii? Kto będzie czerpał zyski z pandemii? Czy ptaki dalej będą wtedy inspirować poetów?

ANTOINE JACCOUD

 

Urodzony w Lozannie Antoine Jaccoud jest socjologiem, dziennikarzem, pisarzem i dramatopisarzem. Scenopisarstwa uczył się u Krzysztofa Kieślowskiego i Franka Daniela. Pracował w gazecie „L’Hebdo”, tworzył i współtworzył scenariusze filmów dokumentalnych i fabularnych. Jego pierwszym tekstem przeznaczonym na deski teatru jest "Jestem mężem Lolo". Brał udział w programie „Ekran” prowadzonym przez Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Był dramaturgiem lozańskiego Théâtre en Flammes.

Odsłony: 3136

Odwiedza nas 60 gości oraz 0 użytkowników.

Dzisiaj odwiedziło nas: 28 → wczoraj: 86 → a dotychczas: 231131